Kryzys ćwierćwiecza: co to jest i jak przez niego przejść?

3 min czytania

Ilustracja do wpisu: Kryzys ćwierćwiecza: co to jest i jak przez niego przejść?

Kryzys ćwierćwiecza to okres między mniej więcej 25. a 35. rokiem życia, kiedy pojawia się uczucie, że utknęło się w życiu, które nie do końca jest swoje. Praca miała być „na początek”, a trwa już kilka lat. Znajomi biorą śluby, kupują mieszkania i zmieniają branże, a Ty zastanawiasz się, czy coś przegapiłeś lub przegapiłaś. To nie jest diagnoza ani choroba, tylko częsty etap dorosłości.

Co to jest kryzys ćwierćwiecza?

Określenie spopularyzowała w 2001 roku książka Alexandry Robbins i Abby Wilner „Quarterlife Crisis”. Autorki zebrały historie młodych dorosłych, którzy po studiach poczuli się zagubieni: mieli więcej wyborów niż pokolenie rodziców, a mniej pewności, który jest dobry.

Psycholog Oliver Robinson, który bada ten okres, opisuje go zwykle jako kilka etapów:

  1. Poczucie uwięzienia. Praca, związek albo miasto, które kiedyś wybrało się „na chwilę”, zaczynają uwierać.
  2. Zerwanie. Pojawia się myśl „muszę się z tego wyrwać” i często jakaś decyzja: odejście z pracy, rozstanie, przeprowadzka.
  3. Szukanie. Czas prób, nowych pomysłów i pytań o to, czego właściwie się chce.
  4. Budowanie od nowa. Nowe zobowiązania, tym razem bardziej własne.

Nie każdy przechodzi wszystkie etapy i nie zawsze po kolei. Ale wiele osób wychodzi z takiego kryzysu z lepszym poczuciem, kim jest i czego chce.

Jakie są objawy kryzysu ćwierćwiecza?

  • Poczucie, że „powinno się być dalej” niż jest.
  • Ciągłe porównywanie się ze znajomymi, szczególnie w mediach społecznościowych.
  • Praca, która nie jest zła, ale też nic nie daje.
  • Trudność z decyzjami: każdy wybór wydaje się ostateczny.
  • Zmęczenie i niedzielny wieczór, który psuje myśl o poniedziałku.
  • Pytanie „czy to już jest to moje życie?”, które wraca coraz częściej.

Skąd się bierze kryzys ćwierćwiecza?

Zwykle z kilku rzeczy naraz. Kończy się etap, w którym ktoś inny wyznaczał kolejne kroki: szkoła, studia, pierwsza praca. Nagle trzeba samemu zdecydować, w którą stronę iść, a możliwości jest bardzo dużo. Do tego dochodzi porównywanie się z innymi, które w wieku 25-30 lat bywa wyjątkowo dokuczliwe. Więcej o tym jest we wpisie „Ty nie jesteś wszyscy”, czyli o porównywaniu się do innych.

Jak przejść przez kryzys ćwierćwiecza?

  1. Nazwij, co uwiera. Rzadko chodzi o wszystko naraz. Zwykle jeden albo dwa obszary ciągną w dół resztę. Pomóc może krótki test Czy zmienić pracę? albo Odkryj, czego pragniesz.
  2. Oddziel swoje od cudzego. Wypisz, czego chcesz, a potem przy każdej rzeczy zapytaj: chcę tego, czy tak wypada?
  3. Zamiast wielkiej decyzji zrób mały eksperyment. Kurs, rozmowa z kimś z innej branży, miesiąc na próbę. Mały krok mówi więcej niż sto przemyśleń.
  4. Porozmawiaj o tym. Z przyjacielem, z kimś starszym, kto przez to przeszedł. Okazuje się, że prawie każdy przez to przechodził.
  5. Ogranicz porównywanie. Porównuj się z sobą sprzed roku, nie ze znajomymi z Instagrama.
  6. Napisz list do siebie na pół roku. Opisz, gdzie dziś jesteś i co chcesz sprawdzić. Kiedy list wróci, zobaczysz, że sporo się ruszyło, nawet jeśli dziś tego nie czujesz.

Kiedy to coś więcej niż kryzys?

Kryzys ćwierćwiecza bywa nieprzyjemny, ale zwykle mija. Jeśli jednak przez kilka tygodni czujesz smutek, który nie odpuszcza, nic Cię nie cieszy, źle śpisz albo trudno Ci normalnie funkcjonować, porozmawiaj z lekarzem lub psychologiem. W kryzysie zadzwoń pod 116 123 (telefon zaufania dla dorosłych) albo 800 70 2222 (Centrum Wsparcia, całą dobę), a w nagłej sytuacji pod 112.

Na marginesie

Ktoś przez dwa lata powtarza, że „jeszcze rok w tej pracy i zmieni”. Dopiero gdy zapisuje to czarno na białym, widzi, że to zdanie pada w każdej rozmowie od dwóch lat. Samo zauważenie tej pętli bywa pierwszym krokiem do zmiany.

Zobacz też

Odpowiedz sobie w liście

Odpowiedz sobie, nie nam. Napisz list do siebie - wróci do Ciebie mailem za kilka miesięcy.

List prowadzony kosztuje 9,99 zł. Wyniki testu zapisujemy bez imienia i adresu e-mail, żeby porównywać je z innymi, a to, co napiszesz w liście, zostaje w Twojej przeglądarce.

Pytania na start
  1. Co dziś najbardziej mi nie pasuje: praca, miejsce, ludzie czy ja sam lub sama?
  2. Czego chcę dla siebie, a nie dlatego, że tak wypada?
  3. Jaki mały krok mogę sprawdzić w najbliższym miesiącu?


Szkic zapisuje się na tym urządzeniu. 0 / 10 000 znaków

Kiedy list ma wrócić?


Co znaczy „anonimowa”? Nie zapisujemy Twojego adresu e-mail ani dokładnej daty, tylko miesiąc i rok. Treści listu nie zmieniamy, z jednym wyjątkiem: adresy e-mail i numery telefonów wpisane w list wycinamy automatycznie. Imiona, miejsca i inne szczegóły, które sam(a) wpiszesz, zostają w kopii.

Za chwilę dostaniesz maila z linkiem. List zaklejamy dopiero, gdy go klikniesz - zajrzyj też do spamu.

Za darmo. List i adres e-mail przechowujemy zaszyfrowane, a po wysłaniu listu usuwamy je z bazy. Bez zgody na kopię nikt nie czyta Twojego listu. Szczegóły w polityce prywatności.

Oskar Mizieliński

Oskar. Nie jestem trenerem motywacyjnym, coachem ani psychologiem. Znacznie lepiej wychodzi mi słuchanie historii niż ich opowiadanie (choć ostatnio idzie mi to coraz lepiej): dopytuję, nie oceniam, pomagam uporządkować myśli i mam nadzieję, że to Ci jakoś pomoże.PS. Napisałem też książkę Historia z Pewnego Liceum, w której bohater pisze list do siebie.

Przeczytaj też