Czego najbardziej żałują ludzie pod koniec życia? 5 żali i pytania do siebie

4 min czytania

Ilustracja do wpisu: Czego najbardziej żałują ludzie pod koniec życia? 5 żali i pytania do siebie

Bronnie Ware przez kilka lat opiekowała się ludźmi w ostatnich tygodniach ich życia. Rozmawiała z nimi o tym, co by zmienili, gdyby mogli zacząć jeszcze raz. Najczęstsze odpowiedzi spisała najpierw na blogu, a potem w książce „The Top Five Regrets of the Dying” (2011). Żadna z nich nie dotyczy pieniędzy, awansu ani tego, co ludzie zdążyli kupić.

Jakie są najczęstsze żale pod koniec życia?

Według Bronnie Ware ludzie najczęściej żałowali pięciu rzeczy:

  1. Że nie mieli odwagi żyć po swojemu, tylko tak, jak oczekiwali inni.
  2. Że tak dużo pracowali.
  3. Że nie mieli odwagi mówić o swoich uczuciach.
  4. Że stracili kontakt z przyjaciółmi.
  5. Że nie pozwolili sobie być szczęśliwszymi.

To nie są wyniki badania naukowego, tylko obserwacje jednej osoby z wielu rozmów. Trafiają jednak do tak wielu ludzi, bo każdy z tych żali zaczyna się od zwykłych, codziennych decyzji, które dziś wydają się nieważne.

1. Życie według cudzych oczekiwań

Najczęstszy żal: „Szkoda, że nie żyłem tak, jak chciałem, tylko tak, jak wypadało”. Studia wybrane dla rodziców, praca, która dobrze brzmi, życie odkładane na później. Pod koniec widać, ile marzeń zostało nawet nie spróbowanych.

  • Co w moim życiu robię dlatego, że tak wypada, a nie dlatego, że tego chcę?
  • Czego chciałem lub chciałam, zanim zacząłem lub zaczęłam się przejmować, co pomyślą inni?

Jeśli nie wiesz, czego tak naprawdę chcesz, pomóc może test Odkryj, czego pragniesz.

2. Za dużo pracy

Bronnie Ware pisze, że słyszała go od każdego mężczyzny, którym się opiekowała, i od wielu kobiet. Nie chodziło o samą pracę, tylko o to, co przez nią przegapili: dzieciństwo dzieci, czas z partnerem, zwykłe wieczory.

  • Ile godzin w tygodniu pracuję naprawdę, a ile chciałbym lub chciałabym?
  • Czego nie zrobiłem lub nie zrobiłam w tym roku, bo „nie było czasu”?

O tym, co praca daje, a co zabiera, jest wpis Są w życiu rzeczy, które warto, i takie, które się opłaca i test Czy zmienić pracę?.

3. Niewypowiedziane uczucia

Wiele osób przez lata tłumiło złość, żal albo czułość, żeby nie robić zamieszania. Pod koniec zostaje poczucie, że najważniejsze rzeczy nigdy nie padły na głos.

  • Komu chcę coś powiedzieć, a ciągle to odkładam?
  • Co bym napisał lub napisała, gdybym wiedział lub wiedziała, że ta osoba nigdy tego nie przeczyta?

Jeśli łatwiej Ci to napisać niż powiedzieć, zacznij od listu terapeutycznego, którego nie musisz wysyłać.

4. Utracony kontakt z przyjaciółmi

Przyjaźnie rzadko kończą się kłótnią. Częściej po prostu wygasają: przeprowadzka, dzieci, praca, „musimy się kiedyś spotkać”. Pod koniec życia ludzie szukali starych przyjaciół i często nie umieli ich już znaleźć.

  • Do kogo dawno się nie odezwałem lub nie odezwałam, choć o nim myślę?
  • Z kim chcę się spotkać jeszcze w tym miesiącu?

5. Nie pozwalali sobie na szczęście

Ten żal zaskakuje najbardziej. Wiele osób dopiero na końcu zauważało, że szczęście jest w dużej mierze wyborem: że trzymały się starych nawyków i „bezpiecznej” rutyny, bo bały się zmiany.

  • Co sprawia mi radość, a od dawna sobie tego odmawiam?
  • Na co czekam, żeby wreszcie odpuścić i się cieszyć?

Krótki tekst o tym, co sprawia, że problemy przestają mieć znaczenie, jest we wpisie Co sprawia, że czujesz, że żyjesz?.

Czego żałujemy bardziej: tego, co zrobiliśmy, czy tego, czego nie zrobiliśmy?

Psycholodzy Thomas Gilovich i Victoria Medvec badali, czego ludzie żałują w krótszej i dłuższej perspektywie. Na krótką metę częściej żałujemy tego, co zrobiliśmy. Patrząc wstecz na całe życie, częściej żałujemy tego, czego nie zrobiliśmy. To pasuje do listy Bronnie Ware: prawie każdy z pięciu żali dotyczy czegoś, na co zabrakło odwagi albo czasu.

Jak wykorzystać tę listę, zanim będzie za późno?

Przeczytanie listy żali niewiele zmienia. Zmienia coś dopiero mała decyzja podjęta dziś. Prosty sposób:

  1. Wybierz jeden żal, który najbardziej Cię dotyczy.
  2. Odpowiedz na dwa pytania przy nim, szczerze i na piśmie.
  3. Zapisz jedną rzecz, którą zrobisz w najbliższym miesiącu.
  4. Wyślij to sobie na pół roku albo na rok i sprawdź, czy coś się zmieniło.

Formularz jest pod tym wpisem. List szyfrujemy, nikt go nie czyta, a wraca mailem za 3, 6 albo 12 miesięcy.

Na marginesie

Łatwo przeczytać taką listę i pokiwać głową. Trudniej zauważyć, że każdy z tych żali zaczyna się od małej decyzji: oddzwonię jutro, powiem mu kiedy indziej, jeszcze tylko ten projekt i zwolnię. Żaden z tych dni nie wygląda na ważny, dopóki nie złoży się w lata.

Zobacz też

Odpowiedz sobie w liście

Odpowiedz sobie, nie nam. Napisz list do siebie - wróci do Ciebie mailem za kilka miesięcy.

List prowadzony kosztuje 9,99 zł. Wyniki testu zapisujemy bez imienia i adresu e-mail, żeby porównywać je z innymi, a to, co napiszesz w liście, zostaje w Twojej przeglądarce.

Pytania na start
  1. Czego bym żałował lub żałowała, gdyby wszystko zostało tak jak dziś?
  2. Do kogo dawno się nie odezwałem lub nie odezwałam?
  3. Co mogę zmienić w tym miesiącu, a nie kiedyś?


Szkic zapisuje się na tym urządzeniu. 0 / 10 000 znaków

Kiedy list ma wrócić?


Co znaczy „anonimowa”? Nie zapisujemy Twojego adresu e-mail ani dokładnej daty, tylko miesiąc i rok. Treści listu nie zmieniamy, z jednym wyjątkiem: adresy e-mail i numery telefonów wpisane w list wycinamy automatycznie. Imiona, miejsca i inne szczegóły, które sam(a) wpiszesz, zostają w kopii.

Za chwilę dostaniesz maila z linkiem. List zaklejamy dopiero, gdy go klikniesz - zajrzyj też do spamu.

Za darmo. List i adres e-mail przechowujemy zaszyfrowane, a po wysłaniu listu usuwamy je z bazy. Bez zgody na kopię nikt nie czyta Twojego listu. Szczegóły w polityce prywatności.

Oskar Mizieliński

Oskar. Nie jestem trenerem motywacyjnym, coachem ani psychologiem. Znacznie lepiej wychodzi mi słuchanie historii niż ich opowiadanie (choć ostatnio idzie mi to coraz lepiej): dopytuję, nie oceniam, pomagam uporządkować myśli i mam nadzieję, że to Ci jakoś pomoże.PS. Napisałem też książkę Historia z Pewnego Liceum, w której bohater pisze list do siebie.

Przeczytaj też